-Gdzie jesteś ?! -spytała Selena.
-W domu -odpowiedziała spokojnie Demi.
- Dlaczego ?! Przecież byłyśmy umówione na 16 pod budką z lodami !
-Wiem, ale nie przyszłam.
-Dlaczego ?! -spytała po raz drugi.
-Nie chciało mi się, a tak w ogóle to źle się czuję.
-No dobra, ale mogłaś chociaż zadzwonić !
-Nie mam pieniędzy na koncie.
-Jak to nie masz ? Przecież jakoś do mnie dzwoniłaś przed spotkaniem !
- Ale już ich nie mam.
- Niby dlaczego ?
-Bo nie tylko z tobą rozmawiam przez telefon.
-Dobra, ta rozmowa nie ma sensu. Zawiodłaś mnie i moje zachowanie więc nie wiem czy chce się z tobą jeszcze przyjaźnić.
-No ja też nie.
-Niby czemu ?! Przecież to ty zawiniłaś. A zresztą, cześć. -Selena zakończyła rozmowę.
.....
-Niby dlaczego ona to zrobiła ? Nie chce się już ze mną więcej przyjaźnić ? -myślała- Przecież ja nic złego nie zrobiłam. Zawsze byłam z nią szczera, zawsze dotrzymywałam obietnicy, a ona mi teraz takie coś robi.
Przez resztę drogi do domu Selena myślała nad dalszym sensem tej przyjaźni. Nie wiedziała czy jeśli Demi ją przeprosi to czy ona jej wybaczy. Wspominała również wszystkie wspólne chwile- te wesołe jak i smutne. Gdy weszła do pokoju od razu rzuciła się na łóżko i zaczęła płakać w poduszkę. Nie chciała zniszczyć tej przyjaźni przez jedną kłótnię, ale okoliczności tylko temu sprzyjały.
_______________________________________________________________________________
Ciąg dalszy nastąpi.
Mam nadzieję że spodobał wam się pierwszy rozdział i zachęcam do komentowania :) Jutro postaram się dodać następny rozdział.
Całkiem fajne :) czekam na następny, ale już nie wchodzisz?
OdpowiedzUsuńSzkoda...
Zapraszam na mój blog: aliceemorgan.blogspot.com.
Jeżeli ci się nudzi, to zapraszam na oba blogi :)